rejestracja  przypomnij hasło    
UWAGA:
Bieżące wiadomości
Daria Masternak: Zawsze jestem przy mężu
18-04-2017, 09:24:10 · Newsy · 0 komentarzy · 190 czytań · Drukuj
Daria Masternak: Zawsze jestem przy mężuDaria Masternak, żona zawodowego pięściarza pochodzącego spod Iwanisk, wychowanka KSZO Ostrowiec Św. - Mateusza "Mastera" Masternaka, to z pewnością największa fanka jego talentu.
Stara się być na każdej jego walce, wspiera go na każdym kroku, dba o jego wizerunek. Doskonale się w tym czuje i odnajduje, bo sama w przeszłości też uprawiała tę dyscyplinę sportu i to z sukcesami, gdyż ma na swoim koncie tytuł mistrzyni Polski juniorek w boksie.

Jak poznaliście się z Mateuszem?
- Myślę, że osoby, które trochę się interesują boksem, wiedzą, jaka historia połączyła nas z Mateuszem. Można powiedzieć, że w naszym przypadku boks i miłość to synonimy, ponieważ poznaliśmy się na sali bokserskiej i to pięściarstwo nas połączyło. Podczas zawodów oczekiwałam od niego dużego wsparcia i to był ten przełomowy moment w naszym życiu. Był to też jeden z najważniejszych momentów, których doznałam, dlatego uważam, że dziewczyny jak najbardziej powinny próbować swoich sił w boksie, bo to naprawdę fajna rzecz.

Jesteś na pewno jedną z największych fanek Mastera. Jak przeżywasz to, co dzieje się w ringu za sprawą małżonka?
- Jest ciężko, bo związanych jest z tym dużo emocji. Bardzo stresujące są chwile, gdy ktoś najbliższy mi na świecie znajduje się w takiej sytuacji, w której mogę tylko obserwować go z boku. Nie jestem w stanie nic zrobić, w żaden sposób mu pomóc. Przyznam się szczerze, że bardzo często mam ochotę uciec z sali i nie oglądać tego wszystkiego. Z drugiej jednak strony mam świadomość, że jedyne co mogę zrobić, to wspierać go. Mateusz zawsze powtarza, że podczas walki słyszy i rozpoznaje tylko kilka głosów, a jednym z nich jest właśnie mój, więc nie mogłabym go zawieść i schować się, poddać się przed walką. Zawsze toczę swój wewnętrzny bój, zadaję sobie pytania, czy dam radę tam być do samego końca i przyglądać się temu wszystkiemu. Przyznaję, że czasem zamykam oczy, czasem chowam głowę gdzieś w kolana, ale mimo że jest ciężko, zawsze jestem przy nim.

Jesteście pięściarskim małżeństwem, macie dwóch synów. Czy oni też już przejawiają zainteresowanie tą dyscypliną sportu?
- Na razie jest to pytanie trochę na wyrost, choć na pewno bardzo dobre i często je słyszymy w wywiadach. Chłopcy są w takim wieku, że jeszcze jest bardzo trudno stwierdzić, jakie będą mieć upodobania i predyspozycje. Każdy z nich jednak coś po nas odziedziczył. I choć ja miałam mniej okazji, by się wykazać w ringu, to widzę, że i jeden i drugi zainteresowanie boksem wykazuje. Trzeba oczywiście wziąć pod uwagę, że w naszym domu boks to stały element życia, tak jak w innych rodzinach jest to na przykład wspólne oglądanie filmów, jazda na rowerze, czy inna aktywność. Dla naszych dzieci boks nie jest czymś nadzwyczajnym, są z nim oswojone. Tata bijący się w telewizji z drugim panem, bo tak to nazywają, nie jest dla nich niczym wyjątkowym. Cały czas to oglądają i nie robi to na nich większego wrażenia. Widzę, że gdzieś tam podejmują próby, bo w domu jest dużo sprzętu. Bardzo często są na sali, bo Mateusz nie ma zbyt wielu okazji, by spędzać z nimi czas, więc często zabiera ich na swoje treningi. Na pewno więc z tego tytułu jest u nich wyczuwalne zainteresowanie boksem i myślę, że coś z tego może w przyszłości wyniknąć.

Czego możemy Wam życzyć, by z Twojej twarzy uśmiech nigdy nie znikał?
- Jeśli chodzi o mnie, to moim największym życzeniem jest to, by Mateusz zawsze pozostawał w dobrym zdrowiu. Ja myśląc o wyniku walki, zawsze w tle mam też myśli o ryzyku, jakie to ze sobą niesie. Wiem, że kibice zawsze oczekują jak największych wrażeń i emocji, natomiast ja jako żona przede wszystkim chcę, by zawsze o własnych siłach zszedł z ringu i by był zdrowy. O tym się nie mówi, ale tych kontuzji jest sporo, a my to później przeżywamy i musimy wspólnymi siłami się po tym odbudowywać. Jeśli chodzi o życzenia dla Mateusza, to myślę, że zdecydowanie ponad zdrowie i wszelkie inne sprawy ważniejsze jest dla niego zdobycie mistrzowskiego tytułu, więc tylko tego mogę mu życzyć.

Powiedz, co powinny robić dziewczyny, pięściarze również, żeby zachować tak ładną twarz, jaką Ty masz, przy uprawianiu takiego sportu?
- Recepta jest bardzo prosta. Muszą znaleźć partnera na sali, który im powie... wiesz co, jeden pięściarz w rodzinie wystarczy, więc bardzo ci dziękuję, ale ty już się na sali nie pojawiaj. I tak właśnie było w naszym przypadku. Pewnego dnia przyszłam na salę, a trener zwrócił się do mnie tymi słowami - Daria, co ty tutaj robisz, przecież Mateusz powiedział, że tu już skończyłaś z boksem. Nie wiem, jak bym wyglądała, gdybym do tej pory uprawiała tę dyscyplinę sportu, ale wiem na pewno, że Mateusz skutecznie ustrzegł mnie przed wszelkimi konsekwencjami z tym związanymi.

Jak podoba Ci się Ostrowiec Św. i jak czujesz się w województwie świętokrzyskim?
- Bardzo mi się tu podoba. Przyznam, że bardzo udziela mi się to uczucie od Mateusza, bo widzę po nim, że naprawdę jest tutaj zrelaksowany, że czuje się tu swojo, że jest tu w stanie wypocząć, wyciszyć się. Pomimo tego, że naprawdę aktywnie spędzamy tu czas i mamy zaplanowanych wiele różnych wydarzeń, to widzę, że bardzo korzystnie wpływa na niego powietrze, widoki, otoczenie oraz to, w jaki sposób jesteśmy traktowani przez mieszkańców tego rejonu. To wszystko też wpływa bardzo dobrze na mnie. Co więcej, widzę, że nasze dzieci też bardzo dobrze się tutaj czują, pomimo że rzadko mają okazję w te strony przyjeżdżać. Czują się tu jak u siebie.

Święta spędzacie rodzinnie?

- Tak, bardzo rodzinnie. W tym roku spędzamy je z rodzicami Mateusza i jego rodzeństwem, a jest naprawdę liczne, więc sądzę, że jak się wszyscy zbierzemy przy stole, to będzie to prawdziwa kwintesencja rodzinnych świąt.

Dziękuję za rozmowę.
J. Słodkiewicz

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Popularne wiadomości
Policja wyjaśnia - Zmarli n...
Feralny wieczór - Kobieta w...
Samobójstwo w tirze
Śmiertelne pobicie
Markowska zagrała na weselu...
Mężczyzna zmarł - Śledztwo ...
Konkurs Miss "Wiadomości Św...
Płatos przejmie akcje KSZO?
Wygraj Pizzę z dostawą do d...
Justyna Jedlikowska i Edmun...
Boks reklamowy

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.