Pomóżmy jednemu z nas!

Mateusz Sikorski, 25-letni mieszkaniec naszego miasta, potrzebuje naszej pomocy. Mateusz od urodzenia cierpi na dystrofię mięśniową typu Duchenne'a, której skutki to rozległy zanik oraz niedowład mięśni, które uniemożliwiają poruszanie się i na kardiomiopatię rozstrzeniową, czyli ciężką niewydolność serca.

Obie choroby powodują duże problemy z oddychaniem. Dzięki zbiórce pieniędzy darczyńców z całej Polski Mateuszowi wybudowano windę, która umożliwi mu wyjście z domu. Niestety, Mateusz nie może z niej korzystać, gdyż od dwóch lat nie może wyjść z domu. Wymaga całodobowej opieki i terapii tlenowej przy pomocy koncentratora tlenu. Sprzęt, który obecnie pomaga mu oddychać, waży ponad 30kg, co uniemożliwia Mateuszowi opuszczenie czterech ścian pokoju. - Nie mam pieniędzy na ten sprzęt, a przez to nie mam pieniędzy, by spełnić marzenie Mateusza o tym, że jeszcze kiedyś bezpiecznie wyjdzie z domu. Wszystkie pieniądze, które mam, przeznaczam na bieżącą rehabilitację, leki i specjalną dietę syna. Musiałam zrezygnować z pracy, bo mój syn wymaga całodobowej opieki. Miesięczne wydatki na jego rehabilitację to średnio 800 zł na miesiąc, do tego dochodzi specjalna dieta. Nutridrinki na miesiąc to wydatek ponad 300 zł. Do tego trzeba doliczyć resztę wyżywienia, pampersy, które nie są w całości refundowane, środki czystości, leki. Pragnę z całego serca podziękować firmie produkującej drzwi z Kunowa, która przekazała nam drzwi wraz z ościeżnicami, dzięki czemu mogłam dokończyć remont mieszkania, na który zbierałam 3 lata. Był on niezbędny dla Mateusza - mówi jego mama, pani Agnieszka.

Mateusz jest bardzo pogodnym młodym człowiekiem, który chce cieszyć się z życia. Ma zainteresowania i pasje. - Słucham muzyki, radia, oglądam telewizję. Lubię radiowe przeboje. A w telewizji lubię oglądać programy związane z nową technologią. Moim oknem na świat był komputer i internet - mówi.

Niestety Mateusz nie jest już w stanie samodzielnie korzystać z komputera. Pani Agnieszka stara się o dofinansowanie z programu PCPR na zakup komputera. Niestety, dofinansowanie nie obejmuje oprogramowania umożliwiającego sterowanie nim za pomocą gałek ocznych, tzw. eye-tracker, którego koszt to ponad 5 tys. zł. Z kolei przenośny koncentrator to bardzo małe urządzenie ważące niespełna 3 kg. Działa na baterie, które można ładować, działają nieprzerwanie przez 8 godzin, dzięki czemu Mateusz będzie mógł cieszyć się z wyjścia na dwór. Cena urządzenia, które jest dostosowane do wymagań zdrowotnych Mateusza i terapii tlenowej to 16 tys. zł.

Mateuszowi można pomóc wpłacając pieniądze na jego konto, które prowadzi fundacja Siepomaga. Wystarczy na stronie fundacji wpisać Mateusz Sikorski i dokonać wpłaty. Dotychczas darczyńcy wpłacili już ponad 4,5 tys. zł. Można również bezpośrednio skontaktować się z jego mamą, panią Agnieszką Sikorską pod numerem 509 447 905. Każda złotówka przybliży go do spełnienia marzeń i wyjścia z domu. Pomóżmy!

Mika


Drukuj