Alicja Majewska długo bisowała w Opatowie

Poruszający i porywający koncert dała w Opatowie Alicja Majewska. Piosenkarka podkreślała, że występuje w rodzinnych stronach, gdyż wczesne dzieciństwo spędziła w Olbierzowicach koło Klimontowa.

 

Około dziewięćset osób uczestniczyło w muzycznej uczcie za sprawą Anety Bławat, która zorganizowała występ gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej.

Mimo chłodnego popołudnia opatowski amfiteatr zapełniony był po brzegi. Alicja Majewska okazała się prawdziwą showmenką, absolutnie łatwo nawiązującą kontakt z publicznością. Przez półtorej godziny wokalistka z akompaniamentem Włodzimierza Korcza i kwartetu smyczkowego bawiła publiczność.

- Było to spotkanie z muzyką lekką, ale jednocześnie porywającą i oczywiście przebojową- mówi Aneta Bławat, radna Rady Powiatu Opatowskiego, pomysłodawczyni i organizatorka artystycznego wydarzenia.- Koncert był na bardzo wysokim poziomie. Artystka pokazała klasę i styl. Bawiła publiczność wysublimowanym dowcipem. Było widać, że koncert bardzo podobał się opatowskiej publiczności, która wielokrotnie na stojąco oklaskiwała piosenkarkę.

Alicja Majewska zaśpiewała znane stare przeboje oraz piosenki z najnowszej płyty "Wszystko może się stać".

Wokalistka kilkukrotnie bisowała, a za występ otrzymała od Anety Bławat, radnej Rady Powiatu Opatowskiego i Piotra Kolasy, prezesa stowarzyszenia Nasze Kobylany pękaty bukiet pięknych róż.

- O koncert Alicji Majewskiej starałam się od 3 lat, mogę powiedzieć, że naprawdę było warto. Przeboje Alicji Majewskiej i Włodzimierza Korcza zachwycają do dziś melodyjnością, lekkością, pełnym pasji wykonaniem. Pani Alicja to nie tylko wspaniała wokalistka, ale również bardzo miła i ciepła osoba, o czym przekonaliśmy się z jej fanami po koncercie - mówi A. Bławat.

(JAZ)


Drukuj