Sukces ostrowieckich dzielnicowych

Ostrowieccy policjanci z kolejnym sukcesem. Tym razem w konkursie "Dzielnicowy Roku" I miejsce w kategorii Najlepszy Kierownik Rewiru Dzielnicowych zdobył podkom. Ernest Pastuszka, a drużyna z KPP z Ostrowca drużynowo zajęła III miejsce.O sukcesie, przygotowaniach i idei konkursu rozmawiam z laureatem I miejsca podkom. Ernestem Pastuszką oraz jego przełożonym zastępcą Naczelnika Wydziału Prewencji asp. sztab Mirosławem Misztalem.

 

Renata Anna Smorongowicz: - Panie komisarzu, przede wszystkim proszę przyjąć serdeczne gratulacje, bo też sukces nie lada jaki.
Ernest Pastuszka:- Dziękuję bardzo za gratulacje.

RAS:- Jak przebiegały przygotowania do konkursu, zarówno pod kątem logistycznym, jak i merytorycznym? Kiedy było wiadomo, że to właśnie Pan weźmie udział w zawodach?
EP:- Jeśli chodzi o moją kategorię Najlepszy Kierownik Rewiru dzielnicowych, to przygotowywałem się jedynie do testu z wiedzy, więc jedynie teoretycznie. Mój udział został ustalony odgórnie, a do konkursu przygotowywali się też dzielnicowi ze wszystkich rewirów i okolicznych komisariatów. Do ubiegłego roku w tym konkursie uczestniczyli tylko dzielnicowi, po decyzji komendanta wojewódzkiego w konkursie biorą też udział kierownicy rewirów dzielnicowych.

RAS:- Rozumiem, że oddzielne konkurencje były dla dzielnicowych i oddzielne dla kierowników dzielnicowych?
EP:- Tak, to były oddzielne konkurencje, natomiast jeśli chodzi o klasyfikację ogólną, punkty były sumowane. Suma punktów zdobytych przez dwóch dzielnicowych, którzy nas reprezentowali dodane zostały do sumy punktów zdobytych przez kierownika dzielnicowych. Łącznie jako zespół zdobyliśmy III miejsce, stanęliśmy na podium. Dzielnicowy w finale konkursu musieli zmierzyć się z testami - praktycznymi z udzielania pierwszej pomocy i strzelania oraz teoretycznymi w zakresie przepisów Kodeksu Wykroczeń, Kodeksu Karnego, Kodeksu Prawa o Ruchu Drogowym, a także zagadnień z zakresu procedury niebieskiej karty, pracy dochodzeniowo-śledczej oraz profilaktyki społecznej. Kierownicy rewirów dodatkowo musieli wykazać się wiedzą z zakresu Zarządzenia nr 5 Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań przez dzielnicowego i kierownika dzielnicowych, a także wiadomościami odnośnie zarządzania zasobami ludzkimi. Na zakończenie dzielnicowi i ich przełożeni mogli wykazać się umiejętnościami interpersonalnymi w symulacji przyjęcia interesanta. Cała inscenizacja nie mogła trwać dłużej niż 15-minut, a funkcjonariusze musieli błyskawicznie zakwalifikować daną sytuację, opierając się jedynie o własną wiedzę.

RAS:- Jaką Pan miał konkurencję, ilu przeciwników miał Pan na etapie wojewódzkim?
EP:- Na tym etapie konkurowało ze sobą dwunastu kierowników dzielnicowych, reprezentujących wszystkie komendy powiatowe z województwa. Panowała zasada przyjaznej konkurencji, po wypełnionych testach mieliśmy możliwość rozmowy i wymiany doświadczeń.

RAS:- Konkurencje, jakie rozgrywali dzielnicowy i test wiedzy kierowników dzielnicowych, były częścią składową pracy, jaką wykonujecie na co dzień?
EP:- Tak, konkurs jest swoistym podsumowaniem, tego co dzielnicowi wykonują podczas swoich codziennych obowiązków, nabierają doświadczenia, wiedzy, podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe. Konkurs jest uwieńczeniem, tego co osiągnęliśmy, co jeszcze wymaga pracy, co robimy dobrze.

RAS:- Jakie dyscypliny były częścią składową konkursu i w jakiej dyscyplinie dzielnicowi czuli się najlepiej?
EP:- Myślę, że w teście wiedzy, który był odzwierciedleniem ich codziennej pracy i obrazem, tego na jakim poziomie jest ich wiedza.

RAS:- Praca dzielnicowego jest trochę odmienna od pracy policjantów z innych wydziałów. Proszę opowiedzieć o specyfice swojej pracy?
EP:- Służba w policji jest wymagająca, ale dającą wiele satysfakcji. Praca wymagająca wiele odpowiedzialności, dyspozycyjności, bo jak wiemy, każdego dnia zdejmując mundur, musimy liczyć się z tym, że w każdej chwili może do nas zadzwonić przełożony, że nastąpiło jakieś zdarzenie i musimy stawić się w jednostce.

RAS:- Mówi Pan tak bardziej ogólnie o pracy policjanta, ale proszę mi powiedzieć, jaka jest specyfika pracy dzielnicowych?
EP:- Pracę policjanta można porównać do pracy lekarza: jest lekarz pierwszego kontaktu, podobnie jest w policji - dzielnicowego uznajemy jako funkcjonariusza, który przyjmuje petenta w pierwszej kolejności, następnie po rozpoznaniu przedstawionego problemu dzielnicowy podejmuje decyzję, czy problem może rozwiązać osobiście, czy to poprzez wizytę w miejscu zamieszkania, jeśli jest to problem rodzinny, czy też w inny możliwy sposób. Jeśli nie, wtedy osoba jest kierowana do oficera dyżurnego, gdzie przyjmowane jest zawiadomienie.

RAS:- Czym się Pan zajmuje na co dzień jako kierownik rewiru dzielnicowych?
EP:- Obecnie w rewirze pracuje dziesięciu dzielnicowych. Priorytetem w ich pracy jest przemoc domowa, zbierają informacje na temat miejsc zagrożenia, osób, które stwarzają zagrożenie w swoim środowisku. Dzielnicowy powinien umieć słuchać, przychodzą do nas ludzie z różnymi problemami - od przestępstw i wykroczeń, po zwykłe problemy sąsiedzkie. Wachlarz jest duży - dzielnicowy musi się wykazać przede wszystkim wszechstronnością, oprócz przepisów karnych, musi znać przepisy kodeksu cywilnego, aby móc skutecznie pomóc obywatelowi, który przychodzi z danym problemem. Moim głównym zadaniem jest nadzór nad służbą dzielnicowych. Każdego dnia przed rozpoczęciem pracy spotykamy się na odprawie, przekazujemy sobie informacje, przekazuję zadania, wysłuchuję dzielnicowych odnośnie nowych problemów, uwzględniam te problemy w delegowaniu zadań na kolejne dni służby, aż do momentu wyeliminowania problemu. Pracę swoich podwładnych oceniam bardzo dobrze, współpraca przebiega prawidłowo, mam świetny, zdyscyplinowany zespół, stający na wysokości zadania, dyspozycyjny - zespół, z którego jestem naprawdę zadowolony. Nadzoruję swoich podwładnych w miejscu pracy, wspieram służę radą, ale pełnię też funkcję takiego stacjonarnego dzielnicowego, w sytuacjach, kiedy nie jest obecny któryś z dzielnicowych, a przyjdzie petent, więc wtedy biorę na siebie te obowiązki.

RAS:- Jakie najbardziej charakterystyczne zdarzenie pamięta Pan ze swojej pracy? Co takiego nietypowego utkwiło Panu w pamięci?
EP:- Kiedy jeszcze pełniłem służbę w Starachowicach, było zgłoszenie o mężczyźnie siedzącym na torach i prawdopodobnie chcącym popełnić samobójstwo. Z polecenia dyżurnego udaliśmy się na miejsce zdarzenia, zdjęliśmy człowieka z torów, została mu udzielona pomoc psychologa. Satysfakcja, że zdążyliśmy, uratowaliśmy życie człowieka, co jest wartością najwyższą.

RAS:- Praca pracą, ale pracę i problemy należy jakoś odreagować. W jaki sposób "resetuje się" Pan po pracy, nabiera dystansu do zadań służbowych. Co Panu pomaga się zrelaksować?
EP:- Od roku i ośmiu miesięcy jestem szczęśliwym ojcem, absorbuje mnie głównie córka. Poza tym codzienne obowiązki domowe pochłaniają dużo czasu. Jednakże jest i czas na wypoczynek - corocznie z rodziną wyjeżdżamy na dłuższy wypoczynek, w tym roku będzie to nasze Morze Bałtyckie. Lubię grać na gitarze i czasem właśnie tak spędzam wieczory. Nie biorę pracy ze sobą do domu, staram się zostawiać pracę za progiem komendy, choć czasem bywają momenty, że analizuję pewne sytuacje w domu. Trzeba mieć na uwadze fakt, że policjantem jest się 24 godziny na dobę.

RAS:- Sukces podkomisarza Ernesta Pastuszki to sukces całego wydziału i duma dla przełożonych. Panie Naczelniku, gratuluję sukcesu Pana podwładnych, a szczególnie podkomisarza Ernesta Pastuszki.
Mirosław Misztal:- Bardzo dziękuję za gratulacje, to rzeczywiście powód do zadowolenia i dumy dla naszego wydziału. Muszę tu podkreślić, że kierownik Ernest Pastuszka doskonale wywiązał się z nałożonych obowiązków i nie zawiódł pokładanych w nim nadziei, zajął I miejsce.

RAS:- Jak się zostaje dzielnicowym? Jakie cechy powinien mieć dzielnicowy, które predysponują do pełnienia tej funkcji?
MM:- Funkcja dzielnicowego jest dość specyficzna. Dzielnicowy musi mieć szeroki zakres wiedzy merytorycznej. Wybieramy najlepszych z komórek organizacyjnych naszej jednostki, typujemy, rozmawiamy, bierzemy pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia, nienaganną służbę, bierzemy pod uwagę osoby wyróżniające się w służbie, mają wiedzę, chęć podnoszenia kwalifikacji, rozwoju...
Dzielnicowy musi być przede wszystkim wrażliwym człowiekiem, o wysokim stopniu empatii, otwartym na krzywdę ludzką, dlatego, że pełniąc tę funkcję ma styczność z problemami różnego typu, głównie rodzinnymi. Musi umieć słuchać i posiadać umiejętność rozwiązywania problemów. Wydawałoby się, że wrażliwość to cecha, która nie jest wskazana w zawodzie policjanta, ale nie w tym przypadku. Dzielnicowy spotyka się z wieloma osobami, nie można tego porównać do służby patrolowej, gdzie często policjanci mają do czynienia z osobami, które dopuszczają się czynów zabronionych, a dzielnicowy odwiedza osoby już po zdarzeniu, rozpoznaje sytuację, musi wiedzieć jak podejść do człowieka emocjonalnie, co należy powiedzieć, w jaki sposób ukierunkować, dlatego nie wszyscy policjanci mogą zostać dzielnicowymi, niektórzy doskonale sprawdzają się w innych komórkach. To praca w dużym stopniu samodzielna, ale muszą mieć świadomość, że mogą liczyć w każdej chwili na wsparcie. Dzielnicowi pracują głównie na zasadzie obchodów swoich rewirów i w sytuacji zagrożenia, mimo wyposażenia w środki przymusu bezpośredniego i łączności czasem trafiają na sytuacje wymagające wsparcia ze strony kolegów.

RAS:- Panie Naczelniku, sukces osiągnięty przez podkomisarza Ernesta Pastuszkę skutkuje tym, że ostrowiecka komenda będzie reprezentowana w konkursie ogólnopolskim?
Tak, liczymy również na sukces w ogólnopolskich zawodach, które odbędą się w październiku w Katowicach.

RAS:- Panowie, bardzo dziękuję Wam za rozmowę, raz jeszcze gratuluję sukcesów i mam nadzieję do zobaczenia w październiku/


Drukuj